Ogólniak - LO - Co sądzicie o sprawie identy. w L.O.??

Czytasz wersję archiwalną wątku "Ogólniak - LO - Co sądzicie o sprawie identy. w L.O.??" z forum www.zgorzelec.info/forum/



nomadic - Wto Lut 28, 2006 9:03 pm
Ostatnimi czasy dyrekcja liceum im.Braci Śniadeckich postanowiła swym uczniom umilić życie identyfikatorami.Nie dość,że są one wykonane z plastiku,który łatwo ulega uszkodzeniu.Mniejsza z tym.Najbardziej oburzające jest to,że za brak identyfikatora w danym dniu uczeń ma zapłacić karę w wysokości 1zł.Może to nie jest jakaś duża kwota,ale odrażający jest sam pomysł.I kto by pomyślał,że w szkole,w której wpaja się uczniom,że są elitą(nie chcę powiedzieć,że robi to na mnie wrażenie-wręcz irytuje)dojdzie do takiego procederu...Ciekawi mnie,co Wy myślicie na temat kontrowersyjnej sprawy identyfikatorów.Mam nadzieję,że wkrótce ktoś z Was zabierze głos w tej sprawie.



aleksander - Sro Mar 01, 2006 12:33 am
Chodzilem do ogolniaka w Zielonej Gorze (IV LO "lotnik") i identyfikatory byly obowiazkowe, bez nich uczniowie nie byli wpuszczani do szkoly oraz na lekcje. Celem tego bylo wykluczenie przebywania osob trzecich na terenie szkoly. Za brak ID na lekcji byla "n"-ka czyli nieobecnosc nieusprawiedliwiona, a 6 takich powodowalo niezaliczenie przedmiotu i koniecznosc powtarzania tego kursu.

Tamten pomysl podobal mi sie bardzo i jezeli macie tu wprowadzone na podobnych zasadach to jest to dobry pomysl.


nomadic - Sro Mar 01, 2006 3:10 pm
Cóż, to Twoje zdanie...moje jest zupełnie inne, co wyjaśniam tym, że zawsze znajdzie się ktoś, kto tego identyfikatora zapomni.Przy założeniu, że do szkoły chodzimy mniej więcej 200 dni w roku, gdyby mi zdarzyło się zapomnieć identyfikatora t y l k o sześć razy, to byłby cud nad Nysą.Wychodzę z założenia, że moim obowiązkiem jest się uczyć, nie zaś pamiętać o jakimś idiotycznym kawałku plastiku z wizerunkiem mojej gęby Poza ty bylo inne, lepsze wyjście:mianowicie mogli nas przecież zobowiązać do noszenia legitymacji szkolnej.Takowa zawsze może leżeć w plecaku i przynajmniej się o niej nie zapomni(ani nie zgubi, idąc po korytarzu ).Poza tym w LO znaleźli już inny sposób na uniemożliwienie wejścia nieproszonym gościom...pomysł też z resztą niebywale interesujący.Mianowicie drzwi wejściowe są z reguły zamknięte.Jedynie z rana można wejść normalnie, później zaś drzwi otwiera pani z portierni(o ile akurat znajduje się w owej portierni).Sprawa wygląda więc tak, że w czasie lekcji nikt nie wejdzie, ani nie wyjdzie z budynku bez wiedzy pracownika szkoły.To dość paradne, aby-nierzadko dorosła już-młodzież nie mogła się na własne życzenie wydostać ze szkoły.Szczególnie, że powody wyjścia bywają różne.
Co zaś się tyczy identyfikatorów, nadal czekam na Wasze opinie :wink:


Rosolinho - Sro Mar 01, 2006 3:34 pm
Co do samej organizacji identyfikatorów:
Nie wiem ,kto wpadł na pomysł, by uczniowie z pewnej klasy... sami robili zdjęcia!I to jeszcze nieudolnie.
Na zdjęciach wszyscy wyglądają idiotycznie!A kara za nie posiadanie identyfikatora w szkole jest moim zdanie beznadziejnym pomysłem - nie każdy nosi do szkoły pieniądze, a niektóre osoby naprawdę mają trudną sytuację majątkową. To jest według mnie żerowanie na uczniach.Jakieś minusy, uwagi itp. To rozumiem, ale żeby płacić pieniądze?? W końcu LO to jest szkoła publiczna!



trance-master - Sro Mar 01, 2006 3:48 pm
W ZSZiL pierwszy identyfikator jest bezpłatny, każdy kolejny-2,5zł.
Kwestią przyzwyczajenia jest codzienne jego noszenie w widocznym miejscu.
Czy wielki problem stanowi przypięcie go rano, przed wejściem do szkoły?
Czy ktoś może mi uświadomić, co chcą udowodnić osoby unikające noszenia identyfikatorów na terenie szkoły?
Zapominając identyfikatora można otrzymać tzw. identyfikator przestępczy, tj. zastępczy:P, który jest wydawany na podstawie legitymacji szkolnej. Oczywiście należy go zwrócić w tym samym dniu, po skończonych zajęciach.
Ze swojej strony dodam tylko tyle: przez prawie 4 lata spędzone w tej szkole, obowiązek noszenia identyfikatora zaliczam do "daily routines".


Nicram - Sro Mar 01, 2006 3:59 pm
Kwestia byla juz wielokrotnie poruszana na lamach gazet i innych mediow publicznych.
Zgodnie z konstytucja RP szkola jest miejscem publicznym i nie moze rzadac okazania identyfikatora od zadnego ucznia, ani obywatela RP.
Sprawa zamykania drzwi, nie wpuszczania dowolnych osob jak dla mnie oznacza lamanie konstytucji. I to bez wzgledu na to czy sie to komus podoba czy nie.

Po drugie koszta ponoszone jako kara, czy tez za zgubienie, czy nawet za pierwszy identyfikator jest niezgodna z prawem, poniewaz nie sa to koszta wymagane do samej nauki. Sa to koszta dodatkowe, ktore w wypadku ponoszenia tej "kary" sa zwyklym wyludzeniem. Jak na moje oko sprawa dla prokuratury.
Nawet jezeli cos takieog jest w regulaminie/kodeksie szkoly podpisanym przez dyrekcje to jest to niezgodne z prawem i mozna sprawe kierowac do odpowiednich organow.


blind_mind88 - Sro Mar 01, 2006 4:19 pm
Identyfikatory nie obowiązują 3. klas. jest to logiczne, bo po co identyfikator na 3 czy 4 miesiące... ok, ale w ten sposób każdy, doroślej wyglądający osobnik może wejść mówiąc, że jest z 3. klasy... legitymacje nie stwarzają tego problemu... ZAGADKA: kiedy są sprawdzane identyfikatory? ODP: na lekcji przy sprawdzaniu obecności (co najwyżej) Jeśli chciałabym rzucić w szkole petardę albo coś rozwalić to, uwierzcie mi, nie pójdę do żadnej klasy na lekcję... no bo przecież po to jestem na wagarach, żeby na lekcjach nie być...


nomadic - Sro Mar 01, 2006 4:40 pm
Nicram poruszył bardzo istotną kwestię:czy cała ogólnoszkolna farsa w związku z egzekwowaniem od ucznia noszenia identyfikatora, a tym bardziej nakładania kar pieniężnych godzi się z konstytucją i innymi ustawami...Przecież nawet, jeśli statut szkoły gwarantuje taką możliwość, zaś konstytucja lub jakakolwiek inna ustawa temu przeczy, to oczywiste jest, że akt niższego rzędu( w tym wypadku statut szkoły)musi zostać zmieniony.Muszę poszukać-ot, tak dla zaspokojenia własnej ciekawości, jak się ma do tego wszystkiego polskie prawo.


Rosolinho - Czw Mar 02, 2006 10:53 pm
Sądze, że nawet jeśli takie rzeczy są niezgodne z konstytucją, NIKT się tym nie zajmie, bo nasz rząd ma ważniejsze sprawy na głowie(korupcja, walka o głosy, warcholstwo etc.) a i niższe szczeble administracji nie raczą się tym zająć.


nomadic - Pią Mar 03, 2006 4:46 pm
Masz rację: w dobie biurokracji nikogo nie obchodzą takie rzeczy. Ale i tak dyrekcja by miała ładny orzech do zgryzienia, gdyby tak udowodnić, że jej decyzja jest niezgodna z Konstytucją Możnaby ten piękny przypadek opisać w naszej ambitnej gazetce szkolnej


Rosolinho - Pią Mar 03, 2006 4:57 pm
Gazetka też jest podatna na pewne wpływy, które są oczywiste, a o których nie będę tu wspominał.


nomadic - Pią Mar 03, 2006 5:24 pm
Z tą gazetką to była akurat ironia Chyba każdy kto ma oczy i uszy, to wie, że gazetka rządzi się pewnymi prawami...


Nicram - Pią Mar 03, 2006 7:04 pm
Jezlei macie taka mozliwosc <dyktafon jakis ,nagrywanie w telefonie itp.> to dobrzeb ylo by zeby ktos z was "zapomnial takiego identyfikatora, i byscie mogli nagrc jak was nie wpsuzczaja do szkoly, jak placicike te peiniazki "karne"... Taki dowod ukazany w mediach moglby niezle pograzyc dyrekcje i inne odpowiedzialne osoby i wtedy by sie tym napewno zajeli.


Rosolinho - Pią Mar 03, 2006 7:10 pm
Chyba nikt, komu zależy na uczęszczaniu dalej do tej szkoły by czegoś takiego nie zrobił... A zrestą dzisiaj nie miałem identyfikatora i żadne nieprzyjemności mnie nie spotkały. Wygląda na to, że ta kara to tylko takie straszenie uczniów by nosili ID.


nomadic - Pią Mar 03, 2006 10:35 pm
Akurat mialeś szczęście...nie dorwał Cię chyba żaden strażnik Texasu:p


Rosolinho - Sob Mar 04, 2006 10:08 am
Taak może miałem szczęście. Ale następną sprawą, o której należy wspomnieć to to, że te identyfikatory bardzo łatwo się łamią i potem trzeba kleić.


nomadic - Sob Mar 04, 2006 4:34 pm
Uwaga Uwaga...w sprawie identyfikatorów zabrała głos pani dyrektor, co możecie podziwiać na stronie naszego pięknego LO.
Oczywiście jak zwykle krytykuje anonimowe wpisy w księdze gości. Przecież chyba oczywiste jest, że nikt nie zacznie się podpisywać z imienia i nazwiska. Pomysł Nicrama z dyktafonem to jest ostatnio modne rozwiązanie. Nie jestem zwolennikiem tego typu procederów, choć wierzę, że są i takie sytuacje, w których nie ma czasem innego rozwiązania.Sytuacja z identyfikatorami do nich raczej nie należy. Może dyrekcja wkrótce sama zrozumie niepraktyczność identyfikatorów i ich bezużyteczność...wydaje mi się, że jest wkoło nich coraz mniej szumu.


Nicram - Nie Mar 05, 2006 2:23 am
A podajce mi adres tej waszejs trony, chetnie ja obejrze


nomadic - Nie Mar 05, 2006 3:25 pm
A proszę Cię bardzo www.lo.zgorzelec.org Strona miejscami trochę niedorobiona, chociażby w związku z tym, że drogi przewodniczący szkoły jest nim tylko z tytułu, bo naprawdę nic nie robi, zaś stroną opiekuje się zeszłoroczny przewodniczący, który w tym roku zdaje maturę. Oczywiste jest więc, że nie ma czasu na to, by wszystkiego na stronie dopilnować. Zwróć szczególną uwagę na księgę gości - to jest chyba gwóźdź programu.


blind_mind88 - Nie Mar 05, 2006 7:47 pm
Taak... nawet powiem więcej... gwóźdź do trumny... coraz częściej myślę, że zmarnuję 3 lata na szkołę, która jest elitarna tylko w świadomości kadry pedagogicznej, a szczególnie dyrekcji...


Madzior - Pon Mar 06, 2006 7:21 pm
Nomadic i Rosolinho... z tego co widzę- zarzuciliście Bombowej Gazecie Licealisty brak obiektywizmu i uleganie wpływom. Jak na razie sa to jednak zwykłe 'pomówienia' niepoparte przykładami... Moglibyscie to rozwinac? Z chęcią dowiemy sie co mieliscie na mysli pisząc, że:

"Chyba każdy kto ma oczy i uszy, to wie, że gazetka rządzi się pewnymi prawami..." [nomadic]

"Gazetka też jest podatna na pewne wpływy, które są oczywiste, a o których nie będę tu wspominał." [Rosolinho]

Pozdrawiam


nomadic - Pon Mar 06, 2006 10:49 pm
Oczywiście mogę - na Twą prośbę rozwinąć ten wątek. Chodzi mi mianowicie o to, że Bombowa Gazeta Licealisty - czy tego chcemy, czy nie - jest zależna od dyrekcji szkoły i podlega niejakiej cenzurze. Przykładem tego jest chociażby dawna rubryka z cytatami nauczycieli, gdzie pojawiały się najczęściej złote myśli jednej pani profesor...której oczywiście niepodobało się, iż wzięto jej słowa pod lupę. Od tego czasu nie wolno cytować diamentowych sentencji tej pani, co dla nikogo nie jest tajemnicą. Jest to dowód na to, że, niestety jesteście, panno Magdo zależni od Góry. Nie zamierzam w ten sposób tu czegoś zarzucać, bo sprawa jest oczywista i nawet logiczna. Po prostu uznaliśmy, że tak kontrowersyjny temat mógłby się rozminąć z rzetelnym przygotowaniem. Jednak wiem już z pewnych źródeł, że takowy artykuł jest w przygotowaniu i czekam na niego z prawdziwą niecierliwością. Tym samym pozdrawiam Cię i chcę powiedzieć, że doceniam Twoją pracę w BGL, gazetkę kupuję, czytam i myślę, że jest dość przyzwoita. Przydałaby się jednak mała korekta chochlików drukarskich, ale to już kosmetyczna sprawa. :wink:


blind_mind88 - Wto Mar 07, 2006 7:04 am
Madzior... stało się to, co kiedyś w księdze gości lo, gdy ja napisałam, że gazetka jest podatna na wpływy z zewnątrz i że obowiązuje cenzura... od razu odezwali się ludzie twierdzący, że gazetka jest niezależna, a opisana przeze mnie sytuacja jest ryzykiem wpisanym w zawód dziennikarza... tak i tym razem: próbujesz nam udowodnić, że gazetka nie podlega niczyjej kontroli... artykuł "Gdzie się schlejemy na Sylwestra"... złote myśli nauczycieli... afera po artykule, w którym padł przykład, że skoro 3 kartkówki z chemii to... trochę tego jest... [/img][/quote]


Madzior - Wto Mar 07, 2006 3:52 pm
Niczego nie chcę udowadniać ale zapewnić , że wszystkie [te kontrowersyjne i te mniej] artykuły są przygotowywane rzetelnie. Redaktorzy korzystają z różnych źródeł itp... Z pewnością nieprawdą jest, że Dyrekcja lub ktokolwiek 'cenzuruje' nasze wypwowiedzi zanim pójdą one do druku, a te przykłady , które zostały tu podane.. hm... wszystko polega na tym, żeby zauważyć granicę dobrego smaku...
I tak jeśli chodzi o wypowiedzi nauczycieli to ta rubryka została wznowiona, ale staramy się umieszczac w niej mniej wiecej po dwa 'teksty' nauczyciela, żeby nie dopuscic do sytuacji sprzed roku, kiedy to faktycznie 'przystopowalismy' z tekstami tyllko jednego profesora.... wg mnie to nie jest żadna cenzura,a zaniechanie drukowania tych powiedzonek miało na celu nie dopuszczenie do wyśmiewania sie z danego belfra. Bo co innego posmiac sie raz czy dwa a co innego 'wyśmiewać się' co numer.... Kazdy ma swoje uczucia i trzeba je uszanowac.
Po drugie, odnosnie artykułu o Sylwestrze i kartkowek z chemii ... kontrowersja pierwszego tekstu polegała na zbyt wyzywajacym tytule na pierwszej stronie, a drugiego na informacji nieco przejaskarwionej. Kazdego ponosza czasem emocje i dlatego takie sytuacje [jak 'dywanik' u Dyrekcji ] miały miejsce.. Nie wiem czy mozna nazwać to cenzurą....

Nie wiem czy kogokolwiek interesowało to co napisałam wyżej, ale zeby oceniac trzeba dobrze poznac fakty To ze rzeczywiscie jstesmy gazetka szkolna to wcale nie znaczy ze ktos z gory narzuca nam co mozemy pisac a czego nie, bo nie na tym polega wolnosc słowa a jezeli cos jest 'cenzurowane' tak jak uwazacie- jestescie w bledzie
jednakze dziekuje w imieniu Redakcji za słowa krytyki i zachecam do dalszego sygnalizowania jesli cos sie wam nie podoba bo ta konstruktywna krytyka jest bardzo potrzebna Pozdrawiam

P.S. Art o ID rzczywiscie jest w przygotowaniu, ale to nie tylko to.... Podsumujemy takze całe połrocze [mam nadzieje ze wiecie co to znaczy ] heheh


Nicram - Wto Mar 07, 2006 4:40 pm
...a drugiego na informacji nieco przejaskarwionej. Kazdego ponosza czasem emocje i dlatego takie sytuacje [jak 'dywanik' u Dyrekcji ] miały miejsce.. Nie wiem czy mozna nazwać to cenzurą....




Madzior - Wto Mar 07, 2006 4:45 pm
Na drugi raz nie staramy się byc "bardziej w porzadku wobec DYREKCJI" ale wobec tych, o ktorych piszemy. Mam tu na mysli pisanie niepotwierdzonych wiadomosci, ktore moga sie okazac mylne. Dyrekcja reagowała bo chciała wyjasnic niepokojacą sytuacje, jaka zdarzyla sie na pewnej lekcji.... a nie zeby 'nas uciszyc'. to nie zadna cenzura chyba ze nazwiesz cenzurą dbanie o o to, zeby prasa trzymała sie faktow


Nicram - Wto Mar 07, 2006 4:54 pm
chyba ze nazwiesz cenzurą dbanie o o to, zeby prasa trzymała sie faktow



Slowo prasa i "fakt" do siebie nie pasuja, odnosnie prasy

Swoja droga, mimo wszystko ingerencja dyrekcji moim zdaniem jest pewnym wplywem. Nawet jezeli w dobrym kierunku, iw dobrej sprawie to jest to jakis wplyw...


Madzior - Wto Mar 07, 2006 7:24 pm

Slowo prasa i "fakt" do siebie nie pasuja, odnosnie prasy


Skoro tak myślisz... ja uwazam inaczej [no chyba ze mowimy o prasie brukowej- to tak, fakty nie sa tam 'popularne'. na szczescie BGL brukowcem nie jest] ale kazdy ma swoje zdanie, prawda?;) Pozdrawiam


Nicram - Wto Mar 07, 2006 7:36 pm
Nom wlasnie tytul "Fakt" mialem na mysli ;D


nomadic - Wto Mar 07, 2006 8:07 pm
No i proszę, znowu nam się robi gorąco. Swoją drogą Pani Redaktor BGL niejednokrotnie już w swych wypowiedziach zaprzeczyła samej sobie. Raz stara się nas przekonać, że gazetka jest pisana rzetelnie, zaś poniżej stwierdza, że zdarzało się publikować niepotwierdzone informacje. Zdaje mi się, że to jest malutki paradoks, z resztą nie pierwszy i nie ostatni...Jednak nie zamierzam się dalej czepiać, bo moim priorytetem nie jest ocenianie gazetki tylko wyegzekwowanie od Was opinii na temat identyfikatorów :wink: Choć o innych sprawach chętnie też poczytam Pozdro Nicram...piszesz naprawdę konkretnie.


Madzior - Wto Mar 07, 2006 9:20 pm
Kazdemu sie zdarza pomylić... uczymy sie na bledach. BGL tez to dotyczy a po drugie ja 'piastuje' urzad RN dopeiero od 15 pazdziernika - nie odpowiadam za to co działo sie wczesniej :):)
P.S. ID [i nie tylko] na pewno będą
P.S.2. Tez sie ciesze ze piszecie konkretnie- do dobrze


dajmispokoj - Wto Mar 07, 2006 9:29 pm
W każdym razie w BGL korekta jest w zad, a redaktorzy stosują spychologię i to fakt niezaprzeczalny... Ja rozumiem - chochliki chochlikami, ale nie umieć podstawowej odmiany przez przypadki cząstki "ta"?? To już się nie godzi!!!


Dincius - Wto Lis 07, 2006 11:55 pm
Tez sie nie macie o co klocicic


F!fkaM - Sob Lis 11, 2006 1:19 am
A kiedy ta petarda była? Chyba w zeszłym szkolnym...


Dincius - Sob Lis 11, 2006 1:07 pm
z tego


Agata1 - Nie Lis 12, 2006 3:34 pm
jak dla mnie identyfikatory sa calkowicie bez sensu. chodze do gornika, gdzie identyfikatory sa od dluzszego czasu, od 3 lat na pewno a wczesniej nie wiem:) zastanawia mnie, jaka maja spelniac role, skoro wejscia do szkoly pilnuje sie tylko do godziny 11.20, a pozniej zazwyczaj juz nie, wiec kazdy moze sobie wejsc na jej teren. no to ja sie pytam, po kiego grzyba mamy je nosic


F!fkaM - Nie Lis 12, 2006 9:35 pm
[quote="Dincius"]z tego co wiem to w zeszlym roku szkolnym w pierwszym polroczu. nono a wczoraj byla tam mega sensajca na cala szkole 2 kolesi sie pobilo.....[/quote]

A tam się pobiło, tylko się trochę poszarpali i od razu ich rozdzielono.
Tak się składa, że miałam okazję widzieć tę dwójkę zanim odpaliła tę petardę... Koledzy poszli ich nawet gonić...


kas - Pon Lis 13, 2006 12:58 am
Co tam identyfikatory. Widzieliście jak wymiatał na fortepianie koles na akademiw auli w piatek. Nawet calosc byla oki


Dincius - Pon Lis 13, 2006 4:17 pm
yyy no slyszlam


bobowo - Sro Lis 15, 2006 10:20 pm
dincius jestem ciekawa jaka z Ciebie aktorka. ..zanim zaczniesz oceniac innych, oceń siebie:P


Andrus - Czw Cze 14, 2007 2:34 pm
LO nie reprezentuje wcale takiego wysokiego poziomu jak niektórym to jest wmawiane o wiele lepszy jest np. górnik


Bastiat - Sro Lis 26, 2008 3:47 pm
Identyfikatory- nawet fajna sprawa czujesz się kimś ważnym jakby z ABW


jacobbs - Sro Lis 26, 2008 7:21 pm
Ta ważnym, tylko nikt na to nie zwraca uwagi, może poza dwoma czy trzema nauczycielami
Andrus, co do poziomu, to mi wielu znajomych nawet z Emilki i Górnika mówi "Co się będziesz męczył w tych Śniadeckich, u nas luzy". O czymś to jednak świadczy.


Bastiat - Sro Lis 26, 2008 7:48 pm
Ta ważnym, tylko nikt na to nie zwraca uwagi, może poza dwoma czy trzema nauczycielami


W moim przypadku tylko Pan Kramaszewski zwraca na to uwagę


Qurtx - Sro Lis 26, 2008 10:03 pm
Śniadecy szkoła dobra ale nie przesadzajmy ze to jakas nie wiadomo jaka elita zgorzelecka... mam znajomych co pokonczyli albo sa w emilkach i górniku i tam poziom nie odstaje od sniadeckich poprostu jest mit ze sniadeccy najlepsze i wszyscy tam chca a moim to lekka przesada chcialbym zauwazyc ze do sniadeckich ida najlepsi uczniowe ze Zgorzelca i okolic a do górnika troszke gorsi oraz emilek a zdawalnosc matur jest podobna... czli w LO uczen co mial srednia w gimnazjum 5.0 pisze podobnie mature jak uczen w emilkach z 3.5 to o czyms swiaczy


Bastiat - Czw Lis 27, 2008 3:33 pm
czli w LO uczen co mial srednia w gimnazjum 5.0 pisze podobnie mature jak uczen w emilkach z 3.5 to o czyms swiaczy


Bo matury są dość skomplikowane


jacobbs - Czw Lis 27, 2008 4:04 pm
Oficjalne egzaminy zazwyczaj nie pokrywają się w rzeczywistości z wiedzą ucznia, a już tym bardziej jego ocenami. Przykład? Kolega z gimnazjum, który w teście na koniec miał mniej więcej tyle samo punktów co ja, a z ocen wyszła mu średnia ledwo ponad trzy, zdecydowanie gorzej ode mnie. Nie można zapomnieć, że ocenę wystawia się też za stosunek do przedmiotu i bierze się pod uwagę na przykład banie za takie duperele jak brak zeszytu, a nie tylko czystą wiedzę.


Renegat - Czw Lis 27, 2008 4:43 pm
Właśnie egzaminy bardziej odzwierciedlają wiedzę niż oceny - ocene można dostać za np podlizywanie sie do nauczyciela, czy jakieś pierdoły typu apele i plakaty a egzamin jest przeprowadzany taki sam dla wszystkich i to on pokazuje poziom wiedzy jaką zdobył dany uczeń


Bastiat - Czw Lis 27, 2008 5:08 pm
To prawda wielu miało oceny w gimnazjum na poziomie 5-6 tylko dlatego, że się podlizywało czego osobiście nie tolerowałem... Ale zobacz Renegat jakie pytania są np. na testach gimnazjalnych typu " Z jakiej dynastii był Jan Kazimierz" to przecież śmiech na sali
Matura z WOS-u jak ją przeglądałem była dość prosta, co do historii jej poziom trudności określe jako średnii z racji obecności raz na jakiś czas niespodzianek typu architektura ...


Renegat - Czw Lis 27, 2008 5:27 pm
Przecież jeśli ktoś jest chociaż trochę ogarnięty w sprawach edukacji t da sobie radę - co do nierówności ocen Bastiat pamiętasz może jak pewien uczeń mimo prawie zerowego poziomu wiedzy dostał 5 na koniec jednej z klas z matematyki (mimo tego ze nie lizal sie do nauczycielki ;p) ( nie zapodawajmy tu nazwiskami bo ktoś moze sobie tego nie życzyć)


Bastiat - Czw Lis 27, 2008 6:09 pm
Przecież jeśli ktoś jest chociaż trochę ogarnięty w sprawach edukacji t da sobie radę


to wiadomo


kasia145 - Czw Lis 27, 2008 6:53 pm
chcialbym zauwazyc ze do sniadeckich ida najlepsi uczniowe ze Zgorzelca i okolic a do górnika troszke gorsi


A skąd niby taka teza? Nie zapominajmy również o tym, że część absolwentów zgorzeleckich gimnazjów wybiera później liceum w Lubaniu lub np. we Wrocławiu - to są ci gorsi czy lepsi? Znam osoby, które ukończyły gimnazjum z wysoką średnią, a w Śniadeckich sobie nie poradziły. Znam też takich, którzy całe życie mieli bardzo dobre oceny i chodzili do Śniadeckich, a wylądowali na przeciętnym kierunku na Kolegium Karkonoskim lub w ogóle nie poradzili sobie na studiach. Oceny ze szkół średnich nie świadczą o niczym - każdy nauczyciel ma swoje antypatie i sympatie, w Zgorzelcu większość osób zna się chociaż ze słyszenia, więc nie ma co nawet marzyć o tym, że wszyscy uczniowie będzie traktowani na tym samym poziomie. Rację ma ten, kto napisał kilka postów wcześniej o tym, że dopiero egzamin wykazuje prawdziwy poziom wiedzy nabytej podczas nauki.


Renegat - Czw Lis 27, 2008 7:20 pm
/\ Dawno Cię tu nie było

Kasiu każdy nauczyciel patrz prócz wiedzy na to jak się dany uczeń zachowuje, jakie ma podejście do przedmiotu czy nawet jakie ma znajomości a to bardzo często mocno wypacza ocenę semestralną\końcową


kasia145 - Czw Lis 27, 2008 7:24 pm
Jestem ciągle, tzn. zaglądam, tematów do wypowiadania się dla mnie jest niewiele w ostatnim czasie

O nauczycielach swoje wiem aż za dobrze i dziwią mnie wspomnienia starszych osób, że chcieliby wrócić np. do czasów liceum Wiele dziwnych sytuacji przytrafiło mi się podczas nauki w Zgorzelcu - poczynając od podstawówki, na liceum kończąc.


Renegat - Czw Lis 27, 2008 8:21 pm
Wydaje mi się że kiedyś szkoła była inna a nie to co w naszych czasach sobą prezentuje, teraz ludzie biegną w wyścigu szczurów i to od podstawówki, nie ważne jak. Jeszcze za mojej podstawówki liczono się z innymi a teraz jak patrze na młodszych to aż się zastanawiam co z tym krajem będzie za kilka lat kiedy oni dorosną


tadam - Czw Lis 27, 2008 8:32 pm
kiedyś szkoła była inna
(...)
Jeszcze za mojej podstawówki liczono się z innymi



Jezu!!! Renegat, ty chyba na prawdę masz 98 lat!


kasia145 - Czw Lis 27, 2008 8:40 pm
tadam - pomyślałam sobie to samo Taka stara nie jestem, ale za moich czasów nie było już "równouprawnienia", choć być może to tylko ja trafiałam w klasach na osoby odgórnie uprawnione do lepszych ocen


Renegat - Czw Lis 27, 2008 8:46 pm
Specjalnie to użyte zostało aby pokazać jak diametralnie zmieniła się sytuacja przez te kilka lat

Oceny stawia człowiek który patrzy na każdego ucznia inaczej ( nie znam osoby w 100% obiektywnej ) i dlatego testy po SP, Egzaminy Gimnazjalne czy Matura najlepiej wskazują poziom wiedzy danego ucznia


Bastiat - Pią Lis 28, 2008 3:45 pm
Zgadzam się z Renegatem... Szkoła naprawdę zmieniała się przez te kilka lat, zmieniła się szkoła, ludzie i ich stosunek do świata.


Mate_00 - Sro Sty 14, 2009 4:55 pm
Renegat ,matura, czy te wszystkie egzaminy wcale nie obrazują wszystkich umiejętności ucznia. Bardziej oceniają jego spryt i odporność na stres. Oczywiście wiedza też jest sprawdzana, ale to moim zdaniem schodzi na drugi plan. Wiadomo, że oceny w szkole wstawiane przez nauczycieli są często nieadekwatne do umiejętności ucznia, dlatego powinniśmy sami siebie w pewnym stopniu oceniać;) a co do Ogólniaka- moim zdaniem w tej szkole jest nadal dobry poziom, może nie jest on taki jak kiedyś(chociaż nie miałem okazji się przekonać jak kiedyś tam nauczano)ale myślę, że nie jest też najgorszy.


Stormy - Pon Lut 23, 2009 5:02 pm
dlatego testy po SP, Egzaminy Gimnazjalne czy Matura najlepiej wskazują poziom wiedzy danego ucznia


a skąd taki pomysł - osoba, która sprawdza te testy tez jest zwykłym człowiekiem z humorami. Największa porażką nowej matury dla mnie było pisanie pod klucz -osoby które przez 3 lata ogólniaka obijały się na lekcjach a "Potop" znały jedynie z fragmentu tekstu w arkuszu dostały z matury 80% - praktycznie za napisanie lektury na nowo. Szkoła ma uczyć tez wolnego myślenia, a nie dostosowywania się do wymogów klucza.

Juz nie wspomnę o tym, ze zupełnie chybiony jest sposób w jaki można uzyskać wgląd w swoją pracę - wchodzi się na kilkanaście minut do sali z kimś kto nadzoruje czy nic nie fałszujemy, ale nie można przy tym mieć swojego "adwokata" w postaci innego polonisty, który może potwierdzić nasze wątpliwości co do oceny i punktacji.Nic tylko popatrzec można i zapłakać ewentualnie


Renegat - Wto Lut 24, 2009 3:51 pm
Wiadomo że nie jest to też idealna opcja sprawdzania wiedzy ale bardziej bezstronna niż normalnie na lekcji w szkole bo tutaj za samo nazwisko czy znajomości rodziców można mieć ocenę w górę czy w dół nawet przy wielkim braku wiedzy


Mate_00 - Sro Kwi 01, 2009 9:41 pm
bo tutaj za samo nazwisko czy znajomości rodziców można mieć ocenę w górę czy w dół nawet przy wielkim braku wiedzy



jakoś do tej pory się z tym nie spotkałem w ogólniaku. Jest to chyba bardziej stereotyp. Może znajomości rodziców mają bardziej wpływ przy przyjęciu do szkoły,a nie przy ocenianiu.


Renegat - Czw Kwi 02, 2009 6:08 pm
Nie mówię tu konkretnie o ogólniaku ale o całokształcie polskiego szkolnictwa a tam przykłady takie mogę hurtowo wskazywać xD


Bastiat - Czw Kwi 02, 2009 6:56 pm
a ja chodzę do ogólniaka i powiem wam tyle, że ta szkoła jest dosyć normalna w porównaniu z tym co ludzie mówią... choć jeżeli chodzi o poziom śmiechu i liczbe wydarzeń w danym dniu ta szkoła jest daleko w tyle za innymi szkołami średnimi...


jacobbs - Czw Kwi 02, 2009 9:00 pm
Ja tam na brak "wydarzeń" i "atrakcji", zwał jak zwał, bynajmniej nie narzekam


Bastiat - Pią Kwi 03, 2009 3:04 pm
Ja tam na brak "wydarzeń" i "atrakcji", zwał jak zwał, bynajmniej nie narzekam


nie wiem może do innych szkół chodzimy ale w porównaniu z górnikiem gdzie grill czy tosty są na porządku dziennym to jesteśmy słabi


Mate_00 - Pią Kwi 03, 2009 9:37 pm
Ja też nie narzekam na brak śmiechu w LO. W sumie atmosferka fajna, niektórzy nauczyciele też mówią śmiesznie -tylko trzeba się przysłuchiwać;) Ale co racja to racja przy Górniku w robieniu "akcji" wymiękamy:P


Bastiat - Sob Kwi 04, 2009 7:37 am
Ale co racja to racja przy Górniku w robieniu "akcji" wymiękamy:P


proponuję spróbować dorównać im w "akcjach" i umówmy się na grilla na podwórku ja mogę przynieść węgiel xD


Mate_00 - Sob Kwi 04, 2009 10:06 am
dobry pomysł, ale mamy za krótkie przerwy... kiedy my to rozpalimy??;> lepiej jakiś piknik:D


Bastiat - Sob Kwi 04, 2009 10:22 am
dobry pomysł, ale mamy za krótkie przerwy... kiedy my to rozpalimy??;> lepiej jakiś piknik:D


jedna przerwa trwa chyba 15- 20 minut może być piknik koc mam, kanapki się zrobi, termos też posiadam xD


Mate_00 - Sob Kwi 04, 2009 10:26 am
Noo najdłuższa trwa 20 min po 4 lekcji;) Przyniesie się jakieś konserwy i będzie impreza:D


Bastiat - Sob Kwi 04, 2009 1:27 pm
no przyniesie się przyniesie tylko trzeba to dokładniej omówić
jacobbs piszesz się na to ?

Prosze o pomoc w sprawie mojej przyszlosci
Referendum w sprawie odwołania Burmistrza.
Co sadzicie o dosc nietypowej produkcji Matia Peszek
trochę o wymiarze sprawiedliwości...
Krytyczny - jedyny sprawiedliwy
Dni Zgorzelca 2008 - co o tym sądzicie?
prośba o odpowiedź na pytania
  • strona 312
  • kilka pytan odnosnie wzmacniacza
  • place;zabaw;podskarbinska;warszawa
  • husyci religia
  • kathleen e woodiwiss
  • Skupisko postów z for internetowych ; Strona Główna